niedziela, 6 kwietnia 2014

Marzenia do spełnienia :)

Przekonałam się już wiele razy, że marzyc warto!
Marzenia te mniejsze i te całkiem duże 
nadają naszemu życiu sens,
ja marzę nieustannie ;)

I oto spełniło się
 jedno z moich najulubieńszych ogrodowych marzeń
 a mianowicie,
drewniana, wygodna, rodzinna, relaksująca
 ogrodowa huśtawka :)

I to nie byle jaka !

Przejrzałam mnóstwo zdjęc, wysilałam pamięc, pomysłowośc i wyobraźnię
 i tak z moich marzeń powstała bujana leżanka,
baaardzo wygodna, szczebelkowa, z szerokaśnym siedziskiem
 (koniecznym warunkiem było siedzenie z podciągniętymi nogami, które uwielbiam ;) ),
z dębowego drewna w orzechowym kolorze ;)









Mąż wykonał ją samodzielnie od podstaw 
i chociaż na początku
 próbował odwieśc mnie od pionowych szczebelków (;)) 
wyszło mu to rewelacyjnie!

To w sumie bardziej leżanka niż ławka,
 cała nasze czteroosobowa rodzina się na niej mieści :)




  











Jest niewątpliwie coś kojącego w tym powolnym huśtaniu...









Pogoda jest łaskawa, więc coraz więcej kwiatów i kolorów nas otacza,
hortensje mają tyle pąków!

Czekam na kwitnące jabłonie :)

Miłego tygodnia!







piątek, 28 lutego 2014

A te kwiatki zasługują na osobny post :)

Oto,
 co zastaliśmy w ogrodzie po przyjeździe
 ♥









Czas odwiedzić ogrodowy domek :)


A nasza Panna Julianna skończyła wczoraj 8 lat :)










Ferie....prawie wiosenne ;)

Ostatnie kilka dni spędziliśmy nad naszym pięknym morzem.

Bezchmurne niebo, spokojna woda,
piękne słoneczko, krzyczące mewy
i te cudne, spokojne plaże - Dźwirzyno nas oczarowało :)

Wrzucam garść morskich klimatów
 bez zbędnych słów ;)





























:)
♥♥♥



















niedziela, 16 lutego 2014

Nadchodzi...

Pocichutku, pomalutku :)

Z każdym ptasim trelem, 
z każdym promieniem słońca,
z każdym zielonym pączkiem
coraz bliżej...

Błękitne niebo rozpościera się nad głowami
 i pierwsze kwiaty pojawiły się w ogrodzie :)


Miło tak przyjechać z pracy i zastać jeszcze słońce w domu :)


W domu jak zwykle o tej porze roku pojawia się coraz więcej zieleni.
To dla mnie kolor wiosny.




W salonie od jakiegoś czasu 
cieszy oczy mój ulubiony, 
prosty, dębowy stolik  - 
Handmade by mąż :)


Taką klejonkę robił pierwszy raz od podstaw 
i moim amatorskim zdaniem wyszło mu bardzo super!

 Jestem dumna :)


Pogoda nas rozpieszcza a tymczasem zaczynamy jutro zimowe ferie ;)

Julę zapisałam na taneczne półkolonie w pierwszym tygodniu,
drugi tydzień będziemy się rodzinnie byczyć nad morzem.

A potem to już marzec :)