Przekonałam się już wiele razy, że marzyc warto!
Marzenia te mniejsze i te całkiem duże
nadają naszemu życiu sens,
ja marzę nieustannie ;)
I oto spełniło się
jedno z moich najulubieńszych ogrodowych marzeń
a mianowicie,
drewniana, wygodna, rodzinna, relaksująca
ogrodowa huśtawka :)
I to nie byle jaka !
Przejrzałam mnóstwo zdjęc, wysilałam pamięc, pomysłowośc i wyobraźnię
i tak z moich marzeń powstała bujana leżanka,
baaardzo wygodna, szczebelkowa, z szerokaśnym siedziskiem
(koniecznym warunkiem było siedzenie z podciągniętymi nogami, które uwielbiam ;) ),
z dębowego drewna w orzechowym kolorze ;)
Mąż wykonał ją samodzielnie od podstaw
i chociaż na początku
próbował odwieśc mnie od pionowych szczebelków (;))
wyszło mu to rewelacyjnie!
To w sumie bardziej leżanka niż ławka,
cała nasze czteroosobowa rodzina się na niej mieści :)
Jest niewątpliwie coś kojącego w tym powolnym huśtaniu...
Pogoda jest łaskawa, więc coraz więcej kwiatów i kolorów nas otacza,
hortensje mają tyle pąków!
Czekam na kwitnące jabłonie :)
Miłego tygodnia!