niedziela, 5 stycznia 2020

*Zima 2019*


Tęsknię za blogiem, wiecie?
To nasz taki rodzinny zbiór momentów, zachwyceń chwilą, 
obrazów, które dają uśmiech.

Wracamy do tych wpisów z dziewczynami,
 fajnie popatrzeć jak to było, gdy były malutkie, 
jak ogród się zmieniał, 
przypomnieć sobie Święta z poszczególnych lat i ciekawe wyjazdy!

Postanowienie noworoczne - będę tu częściej, o ile oczywiście czas pozwoli ;)
A zajęć i planów na ten rok naładowaliśmy sobie tyle,
 że czekam naprawdę, aż ktoś wymyśli tę dobę z gumy ;)


Ale najpierw wrócę jeszcze do Świąt 2019,
 bo to okres świąteczny jest właśnie najchętniej wyszukiwany na tym blogu ;)

















Pozdrawiamy !!!

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Lato ♥

Lato zmierza już ku końcowi, ale jakie było piękne !

Tyle słońca od samiuśkiej wiosny to dawno nie widzieliśmy!

Wakacje minęły jak zwykle za szybko, 
tyle fajnych rzeczy się działo
sporo rozjazdów, 
ale też czas, żeby nacieszyć się naszym wiejskim otoczeniem.

A lato na wsi to bose stopy, rower, psy i koty,
spanie w ogrodowym domku, 
jedzenie na świeżym powietrzu,
pikniki na zielonej trawce i stogi siana :)
























poniedziałek, 28 maja 2018

Komunia Wiktorii - przyjęcie komunijne w ogrodzie :)

Ach, co to były za wzruszenia i emocje :)
I Komunia Święta Wiktorii przypadła na sam koniec maja,
dokładnie w Dzień Matki,
dlatego odważnie zaplanowałam ją na ukwieconym tarasie,
zaklinając piwonie, by zakwitły na czas ;)

Moje krzewy pozostały w malowniczych pąkach,
ale ogród Mamy obłaskawił nas wystarczająco :)

Przygotowania do przyjęcia to prawie sama przyjemność,
z nieocenioną pomocą bliskich i przyjaciół wszystko udało się pięknie,
choć deszcz, który przywitał gości wracających z kościoła
zburzył mi nerwy dość znacznie na samym wstępie ;)

Ale potem już było tak jak chciałam,
w naszym ogrodzie, wśród zieleni i kwiatów, 
bliskich osób, śmiechu i radości :) 



























Samym przygotowaniom ceremonii w kościele 
towarzyszyły również wyjątkowe emocje, 
bo Wiki została wybrana  
do zaśpiewania piosenki w podziękowaniu dla Rodziców.

Oj miałam ja się z tym moim zbuntowanym aniołem, 
miałam ;)

Niby chciała, ale bała się,
publicznych występów unika jak ognia,
 trudno ją namówić do wyrecytowania wiersza a tu taka rola.

Zgodziła się a potem błagała mnie,
 płakała i wściekała się, żeby wszystko odmówić 
a ja tłumaczyłam, że już za późno, 
że nie fajnie tak zmieniać zdanie i robić pani katechetce problemy,
 bo kto teraz zaśpiewa,
że warto podejmować trudne wyzwania,
 bo dzięki temu człowiek może przeżyć w życiu coś ciekawego,
że trzeba przełamać strach i się odważyć...

Prób śpiewu było raptem 3 albo 4, 
ale z każdą widziałam jak się otwiera, odważa, uśmiecha :)

No i finalnie wyszło pięknie, 
dostarczyła całej rodzinie niecodziennych wzruszeń
i będziemy mieli co wspominać :)

Cała uroczystość miała miejsce w pięknej  Kolegiacie w Stargardzie,
a przed mszą dzieci zbierały się na ryneczku pod stargardzkim Ratuszem.



Wiki z niecierpliwością czekała na przyjście swojej przyjaciółki z klasy :)
















A tu link do wykonania piosenki 
"Alleluja dla Rodziców".