Święta, święta i już po...
Piękny, przyjemy, radosny i magiczny czas,
aż żal, że tak szybko mijają te świąteczne dni!
Zostają jednak rozmarzone uśmiechy na twarzach,
radość w sercach,
wymarzone prezenty,
brzuchy pełne smakołyków
i piękne wspomnienia!
Nastrojowy dom, pełen zapachów, smaków i migoczących światełek,
dostojna ciemność za oknem...
No właśnie,
wszystko pięknie ładnie,
ale wraz z końcem Świąt, końcem grudnia i końcem roku
będę wyczekiwać z utęsknieniem jasności i kolorów ;)
I nawet już dziś,
mimo, że świerk jeszcze ciągle pachnie i migocze światełkami w domu,
naszło mnie na "nowe", jasne i kolorowe ;)
Wyciągnęłam więc stare farby i kostropate pędzle
i staremu obrazowi z kuchni
dałam nową, odświeżającą wersję ;)
Zmiany są ożywcze :)