...takie właśnie zafundowała mi dziś Moja Młodsza Córcia
na żłobkowych występach
z okazji Dnia Mamy...i Taty za jednym zamachem :)
Nie mogłam powstrzymać łez
na widok tego dziecięcego zaangażowania i przejęcia,
na widok roześmianej buzi, na dźwięki znanych mi już żłobkowych piosenek..
Siedziałam tak i uśmiechałam się przez łzy
a szczęście, miłość i duma przepełniały mi serce :)
Wiki odstawiła piękną solówkę - a zaznaczyć muszę,
że był to jej pierwszy publiczny występ,
więc mając na uwadze doświadczenia z pierwszymi występami Julci
- nie liczyłam na zbyt wiele :)
Dzięcię mnie jednak zaskoczyło :)
Taka mała drobina, taki patyczak
a siły głosu niejeden mógłby jej pozazdrościć :)
Spisała się na medal !