poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Oleander i kolory wiosny :)

Nietrudno o zamiłowanie do kwiatowego piękna,
 kiedy się ma dwie Babcie - Ogrodniczki :)

Ostatnio pisałam o zdobyczach z ogrodu jednej Babci, 
dziś pokażę Wam co dostałam wczoraj od Babci drugiej :)

Byliśmy u niej w ostatnią palmową niedzielę
i zapytałam (wiedząc, że sama lubi rozmnażać rośliny)
czy nie ma jakiegoś małego oleandra "na zbyciu" :)
Już kiedyś jednym mnie obdarowała ale był z niego straszny stary krzaczor
i po kilku latach spędzonych na tarasie i zimowaniu w garażu odechciało mu się kwitnąć...

Oleandry baaardzo lubię, to niesamowite śródziemne klimaty, 
to słoneczna Italia, do której kiedyś na pewno wrócę ! 

Ku mojej radości babcia bez wahania odpowiedziała:

- idź zobacz do piwnicy tam stoi jeden taki zaniedbany trochę,
 ja już nie mam gdzie go trzymać więc z chęcią Ci go oddam :)

Poszłam więc z myślą, że zobaczę jakiegoś małego badylka, 
na którego będę musiała chuchać i dmuchać, żeby wyglądał...
i moim oczom ukazało się oleandrowe drzewko,
które pięknie wpasowało się w puste miejsce obok słonecznej ławki przed domem :)


I zakwitnie na różowo !!!

Ławka pod kuchennym oknem to mój ulubiony wiosenny kącik.
Jest cudownie nagrzane od słońca,
z widokiem na kwiecistą kolorową rabatę :)










Na tarasie jeszcze trochę wietrznie o tej porze roku, ale kawa smakuje wyśmienicie :)



Oczywiście nie mogłam się oprzeć rozkwitającej hortensji !
Będzie ozdobą tarasowego kącika wypoczynkowego :)


Na przytarasowych rabatkach też zaczyna się dziać :)



jak i w innych częściach ogrodu :)


O tym, że niedługo maj ... przypominają pąki lilaków


To dopiero będzie pięknie!










5 komentarzy:

  1. pięknie:)oby pogoda dopisała i już cały czas było tak cieplusio, to wszystko szybciutko się rozwinie:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny ogród:)))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. asiorek, Ola - dziekuję !
    Kurczę, zapomniałam wczoraj hortensji schować na noc i kwiaty jej zziębły..to taka szklarniowa kapryśnica, przymrozków nie ma a jej dalej za zimno...cóż - mam nadzieję, ze się jeszcze podniesie ! I oleandra też wstawiłam na noc do garażu - jakby on zmarzł to bym się chyba zapłakała!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alez pięknie :) Chętnie wprosiłabym sie na kawę u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń