piątek, 17 grudnia 2010

Już nie marznę :)

Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia do niższej temperatury,
czy ciepłego ubioru,
bo mam na sobie kilka warstw grubych swetrów, ciepłych szali,
do tego ciepłe puchate kamaszki na nogach 
a na szyi renifer z termoforowym brzuszkiem :)


Nieważne :)
Ważne, że jest mi ciepło !!
Bo i jak praca wre to temperatura wzrasta :)
Dziś dokończyłam świąteczny komplet w soczystych tradycyjnych barwach :)


A jutro mam zamiar zabrać się w końcu za ozdoby do własnego domu :)





czwartek, 16 grudnia 2010

Jak tu nie kochać takiej pracy ? :)

Wystarczy spojrzenie na świeżą dostawę kwiatów
i już na sercu cieplej mimo zimowej zawieruchy :)


Bo zima wciąż nas przecież zaskakuje,
szczególnie i niezmiennie drogowców :)

Dziś rano jadąc po kwiaty
 miałam okazję się o tym przekonać :)

Tak wygląda główna ulica w naszym mieście ;)


U nas na wsi śnieg jest przynajmniej czysty i puszysty :)



Brrrr.... byle do Świąt !! A potem...to wiadomo ;)



środa, 15 grudnia 2010

Zasypało !!!

Sypnęło naprawdę zdrowo !
Wczoraj wieczorem
 biegłam w wielkich filcowych podwórkowych kamaszach,
topiąc się w nich
 i w świeżych śniegowych i iskrzących milionem światełek zaspach !
Było naprawdę bajkowo !

Nieco mniej wesoło było dziś rano, 
kiedy okazało się, że nie ma prądu....
a u nas wszystko na prąd...
więc nawet nie ma jak dziecku mleka zrobić...
na szczęście teściowie mają gazowy palnik i butlę w swoim ogrodowym domku,
więc rano przywieźli te jakże przydatne w tych okolicznościach akcesoria
na sankach :)

Jakoś też w szarym półmroku wyszykowaliśmy się do pracy 
w nadziei, że zaraz po przyjeździe do niej
uda nam się napić ciepłej herbaty !
Mężowi się udało...
a u mnie w pracowni... też awaria prądu !!

Na szczęście po niedługich poszukiwaniach źródła tejże 
i interwencji pana z energetyki
lampy znów zabłysły :)

I tym samym śniadanko już zjedzone, humorek nieco lepszy
i można zabierać się do pracy 
bo dziś czeka mnie kręcenie sosnowych girland :)

Żałuję, że nie zabrałam wczoraj aparatu do domu
i nie mogłam uwiecznić śniegowych czap na naszych ogrodowych iglakach,
cudnie wirujących płatków śniegu w wieczornym świetle latarni
i stada sarenek, odcinającego się na białej połaci pola,
które wyszły z lasu w poszukiwaniu pożywienia..

Ale, żeby post nie pozostał bez obrazów
mam dwa zimowe zdjęcia
zrobione dziś rano przed wejściem do pracowni :)




Pozdrawiam ciepło !!!

niedziela, 12 grudnia 2010

Przedświąteczne porządki !

Jesteśmy ostatnio mocno zapracowani, 
ale to nie oznacza, 
że jesteśmy zwolnieni ze świątecznych porządków :)
Może nie wszystkie okna będą lśnić tak jak trzeba, 
ale zrobimy tyle, na ile starczy czasu i sił !
Bo przecież przedświąteczne porządki są inne niż te codzienne,
mają w sobie magię oczekiwania, planów i wyobrażeń :)

Pralka wiruje więc na okrągło kolejne porcje kocy, poszewek i narzut,
a my przy dźwiękach świątecznych melodii
 sprzątamy moją domowa pracownię 
i planujemy dekoracje, 
którymi przystroimy domek w przyszły weekend :)


Miłego sprzątania :)




sobota, 11 grudnia 2010

Sobotni poranek...

Długo wyczekiwany,
 bo w końcu nie trzeba zrywać się rano,
można pospać, dospać, wyspać się ...

Ehh pomarzyć dobra rzecz :)
Bo już po 7 rano 
do moich zaspanych uszu 
zaczęły napływać wesołe pokrzykiwania:

- Mamooo!! Obudź się !

- Mamoo ! Zobacz my już wstałyśmy!

- Mamoo !! Mogę zapalić lampkę ?!

I za chwilę przy moim łóżku
 zrobił się poranny i roześmiany rozgardiasz :) 



Za oknem biało, niestety bez słońca
temperatura na plusie,
 więc powoli robi się mało przyjemna chlapa..
ale odśnieżania wciąż mnóstwo !

A z kuchennego parapetu uśmiecha się słońcem
 uratowana przez babcię pelargonia :)



a zaraz obok znów zakwitł storczyk :)


Miłego weekendu !!


wtorek, 7 grudnia 2010

Pracowicie :)

Dni mijają nie wiadomo kiedy ! 
Ani się obejrzę, a już ciemno za oknami  !

Choć zimowe wieczory mają w sobie dużo uroku,
szczególnie rozświetlone mnóstwem maleńkich światełek w oknach :)



a gdy jeszcze z głośników płynie leniwie świąteczna muzyka
robienie stroików staje się prawdziwą przyjemnością :)

Dziś powstał taki :


została jeszcze godzinka do końca pracy, 
więc zabieram się za następne :)

Zrobiłam też parę zdjęć pracowni
do zamówienia na ulotki,
więc Was nimi uraczę :)







A myśli już wyrywają się do ciepłego, spokojnego,
 zasypanego śniegiem domu na wsi,
gdzie czekają roześmiane buzie dzieci, maleńkie rączki do zacałowania
 i ciepły obiadek !

Miłego wieczoru !!!




środa, 1 grudnia 2010

Zaczynamy :)

Wszystko już prawie gotowe :)
Prawie, bo wiadomo - jest milion małych rzeczy,
 które mam jeszcze na liście "do zrobienia",
ale przecież nie od razu Rzym zbudowano :)

Mam dla Was kilka fotek zrobionych dziś wieczorem,
nie są najlepszej jakości i ostrości, 
ale bateria padała a sztuczne światło nie jest najłaskawsze
 dla mojego fotograficznego "sprzętu" :)










Moje nastroje dzisiejszego dnia nie nadają się nawet do opisu, 
więc pozostawię je bez komentarza...

Dziękuję za kciuki
(przydadzą się !!!)
 i pozdrawiam !!