sobota, 12 marca 2011

Pierwsze Kwiaty !

Dziś moje Dziewczę przyniosło mi z lasu pęczek przebiśniegów:

- To dla Ciebie Mamo!

I w górę wyciągnęły się kochane łapki, ściskające kilka kwiatków :)
Maleńkie, drobniutkie, oszczędne w kolorach, ale jakże radosne !




A będąc rano na zakupach omal nie stanęłam autem na środku drogi,
gdy zobaczyłam u naszych sprzedawców ogrom kolorowych bratków i prymulek !
Zawsze czekam na ich pierwsze ogrodowe dostawy i nie sądziłam, że to już !! 
Donice na okienne parapety czas szykować :)

I jeszcze dzisiejszy torcik - auto:


Robiłam już kilka różnych aut w swojej "tortowej karierze", 
ale chyba z żadnego nie byłam zadowolona...
zdecydowanie lepiej wychodzą mi dziewczęce motywy :)


A jutro jedziemy nad morze...więc szykują się nadmorskie wiosenne zdjęcia :)









niedziela, 6 marca 2011

Wiosenne dowody w słońcu skąpane :)

Od wczoraj zażywamy fototerapii :)
To niesamowite jak mocno słońce oddziałuje na nasze nastroje !
Prześwietlony na wskroś dom wydaje się bardziej przestronny,
a ogród skąpany w promieniach słońca zaprasza do zabaw i wypoczynku :)

Tylko wiatr jeszcze trochę daje się we znaki, ale co tam wiatr... :)

Wrzucam garstkę już prawie wiosennych zdjęć - aż miło popatrzeć 
jak wszystko budzi się z zimowego snu!








I dzisiejszy torcik  - dla Małej Księżniczki :)


sobota, 5 marca 2011

Jak Pięknie !

Pięknie! Cudownie! Słonecznie! Wiosennie !!
Piszę teraz siedząc przy tarasowym oknie
 i napawając oczy widokiem zza niego !
Ogród zalany jest promieniami słońca, nad nami rozpościera się błękit nieba,
 minęła godzina 17.00 ! :)
Jeszcze niedawno o tej porze dnia siedzieliśmy w otoczonym mrokiem domu 
jak krety w swej norce :)

A teraz...ach :) Tak długo na to czekałam :)

Dzisiejsze popołudnie spędziłam z dziewczynkami na świeżymi powietrzu,
one w najlepsze bawiły się w swoim bawialniano-ogrodowym królestwie
 a ja z wielką przyjemnością wystawiałam się do słońca
 grabiąc trawnik z zeszłorocznych liści :)

Żałuję, że zostawiłam w pracowni aparat, 
bo byłyby piękne słoneczne wczesnowiosenne zdjęcia !
Tulipany, narcyzy, hiacynty, zimowity i krokusy 
coraz śmielej wystawiają nosy z korowej kołderki :)
Cóż to za radosny widok !!!
Przebiśniegi lada dzień rozchylą swoje białe płatki i oficjalnie rozpoczną sezon :)

Z braku aktualnych zdjęć a ku pokrzepieniu serc
 wklejam moje zeszłoroczne krokusy - już niedługo.. :)


I odpowiadając na komentarze do ostatniego posta  - 
to nie koniec mojej przygody z kwiatami, ona trwa cały czas jak widać :)
 Będę się wyżywać we własnym ogrodzie :) 
A pracownia...cóż  - jak to mówią 
kiedy Pan Bóg zamyka drzwi to otwiera okno :) 
I tego będę się trzymać - z resztą...optymiści tak już mają :)))))

czwartek, 3 marca 2011

Marzec!

Marzec pachnie wiosną, uszczęśliwia błękitem nieba,oślepia słońcem (naprawdę !),
 dźwięczy śpiewem ptaków ! 
Trochę jeszcze ciepełka brakuje, no ale...Marzec dopiero się rozkręca :)

Wiosna w tym roku przynosi trudne decyzje, 
ale przecież dorosłe życie często własnie z takich się składa.
I z wyborów - często też trudnych i nie zawsze trafionych.
Więc wzięliśmy to życie za rogi i podjęliśmy tę trudną decyzję,
która podsumowała ostatnie nasze wybory jako...nietrafione..

Cóż, trzeba się otrzepać po tym dość bolesnym upadku i iść dalej,
 bo życie czeka a podobno nie ma tego złego.. ;) 
A.. i jeszcze - co nas nie zabije to nas wzmocni :)
I tego będziemy się trzymać :)

Więc za kilka dni Moja Pracownia przestaje istnieć,
a w zasadzie zawęża swoje działania do punktu wyjścia 
- czyli na najbliższy czas pozostają mi Moje Zaproszenia :)
A wszystko inne zamykamy 
bo zbyt wiele koralików z tego misternego łańcuszka się posypało
i szans na lepsze nie widać na horyzoncie...
Trudno, jesteśmy o jedno doświadczenie bogatsi bo o tym co straciliśmy 
lepiej nie pisać i nie rozpamiętywać!

Najważniejsze ze jesteśmy zdrowi,
 kochamy się i wspieramy a z wszystkim innym damy radę :)

I myślimy co dalej robić...bo przecież coś wymyśleć trzeba !

A na zakończenie tej niezbyt udanej przygody z florystyką
ostatni jubileuszowo-wiosenny bukiet




poniedziałek, 28 lutego 2011

Urodzinowo-Kulkowo-Tortowo :)

Wczoraj Moja Starsza Córcia skończyła 5 lat :)
Z tej okazji urządziliśmy dla dzieciaków małe urodzinowe przyjęcie w "kulkach" :)
Było głośno, kolorowo i wesoło :)
Tort Barbie - zgodnie z aktualnymi "zainteresowaniami" Mojej Księżniczki :)


Najtrudniej było z transportem bo nie zmieścił się do pojemnika :)
Najważniejsze jednak, że dojechał cały i zdrowy 
i zrobił wrażenie na wszystkich dziewczynkach,
nawet tych z sąsiedniego przyjęcia :)

Ciekawe o czym to Moja Gwiazda zamarzyła...


Dzieciakom się podobało, trudno było za nimi nadążyć :)


Młodsza Córcia z dziecięcą ciekawością testowała nowe zabawki :)


A kiedy po intensywnym i udanym dniu 
wszyscy już spokojnie zasnęli w ciepłych łóżkach,
Mamusia miksowała w kotłowni (żeby nikogo nie pobudzić hałasem)
kolejne masy na kolejny tort - tym razem z ulubioną czarodziejką Winx  :)
który dziś rano pojechał z Moją 5-latką do przedszkola :)



Jakby ktoś chciał zapytać o  "te białe" 
to jest to Moi Drodzy oczywiście czarodziejski pył :)
 a tak na serio to szkoda, że zdjęcie nie oddaje uroku brokatu spożywczego :)

No i tyle z mojego weekendowego odpoczynku ;)









niedziela, 20 lutego 2011

Mroźny spacer zaliczony !

Oby ostatni taki mroźny w tym roku !
Ale warto było, choćby dla widoku czystego błękitu nieba !


no i dzieciaki miały radochę mimo czerwonych nosów :)

Tu nasza banda z jednej ulicy - dwie moje i trzeci też mój - siostrzany :)



Miłej Niedzieli !

Czekoladowa niedziela :)

Dla czekoladoholiczki nie ma pojęcia "zbyt czekoladowo" !
Dlatego też mocno czekoladowe babeczki 
ociekające czekoladową polewą są jak najbardziej w porządku :)

Mimo, że Mój  lubiący słodycze Mąż  nawet nie chce ich spróbować :)

Do niedzielnej kawy (bez cukru!) smakują wyśmienicie !


Lubię niedziele !
Takie leniwe, rodzinne...spać do 10.00 nie ma szans
 bo dziewczynki są porannymi ptaszkami
 ( coś za coś - sobotnie wieczory szybko odpływają
 a poza tym Starsza każdą prawie sobotnią noc spędza już poza domem...u babci :) )
ale przynajmniej można chodzić do południa w puchatym szlafroku :)

Rosołek już przyjemnie pachnie w kuchni,
 Młodsza Córka zaczyna pierwszą drzemkę
 a Starsza własnoręcznie tworzy zaproszenia na swoje zbliżające się 5-te urodziny ..
Jak ten czas pędzi!
Dopiero co przeżywaliśmy każde jej nowe słowo, każdą umiejętność
 a teraz nie mogę się nadziwić jaka Ona już duża !


To zdjęcie z dzisiejszego pokazu mody - ostatni zabawowy hit :)

Młodsza obserwuje, obserwuje i tylko patrzeć jak zacznie wiązać na głowie szaliki :)


Dziś miałyśmy iść na spacer do lasu, 
ale poranne słonko szybko schowało się za chmury
 a mroźny wiatr nie zachęca do wyjścia z domu...
Już dość wymarznę się w pracy, 
żeby jeszcze w weekend narażać się na takie "przyjemności".

Moje myśli jednak od rana krążą wokół naszego zmarzniętego teraz ogrodu...
Jeszcze w ciepłej pościeli obejrzałam "Maję w ogrodzie"
i mooocno się rozmarzyłam :)
Potem przejrzałam ogrodową ofertę moich ulubionych internetowych sprzedawców
 i lista obserwowanych pozycji powiększyła się o soczyście kolorowe zdjęcia roślin,
które mam nadzieję latem upiększą nasz ogród :)

Póki co czekamy na marzec - a to już przecież naprawdę niedługo :)

...a może jednak skusimy się na ten spacer - słońce znów wyjrzało.. :)