środa, 13 marca 2013

Ot wiosna - psia mać !

Mogłabym w ogóle nie robić tych zdjęć.
Ale ku przestrodze na kolejne lata je tu wstawiam.
Bo 12 stopni mrozu w połowie marca to już nie jest wcale śmieszne...


Nie mogę już patrzeć na te biedne rośliny.
Tyle kwiatowych pąków...pewnie już przemarzły na kość :/

Ehh..

 

 

niedziela, 10 marca 2013

Ktoś zamawiał śnieg?!?!?!?!

To co się dzieje dziś u nas za oknem 
to gruba przesada !
Śnieżne zaspy jak w środku zimy
 i ciągle niestrudzenie od rana pada, pada i pada...

Choć w obliczu zapowiadanych mrozów 
śniegowa kołderka przyda się moim roślinom, które już poczuły wiosnę.

Na Dzień Kobiet dostałam od męża moje ulubione maleńkie brateczki, 
które wyglądają przez okno na spowity bielą świat,
zamiast pysznić się na zewnętrznych parapetach.

Byle tylko przeżyć ten tydzień, potem powinno być już wiosennie :)


Dziś od rana jesteśmy w biegu bo świętowaliśmy kolejny raz Julcine urodziny,
tym razem z koleżankami z zerówki :)

Na tę okazję zrobiłam wczoraj czekoladowo-pomarańczowy tort własnego pomysłu.
Ciemny biszkopt przełożony orange curd, cząstkami pomarańczy, 
masą z kremówki,orange curd i mascarpone 
i obłożony czekoladowym musem - pycha :)


Jeśli chodzi o słodkie wypieki
 lubię sobie tak pocudować
 i ciągle szukam nowych smaków i połączeń.

Dziewczynki chętnie mi wczoraj pomagały przy pieczeniu :)


A potem dokazywały ochoczo w sali zabaw - aż włosy dęba stawały ;)




Życzę sobie i Wam cierpliwości - w końcu ta wiosna będzie musiała przyjść :)








niedziela, 3 marca 2013

Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna!

Marzec - w końcu!!!!!!!!
Pierwszy marcowy weekend właśnie dobiega końca
a mnie aż oczy bolą od mrużenia :)

Słońce wypełniało większą część weekendowych godzin,
które z przyjemnością spędziliśmy na świeżym powietrzu,
wystawiając policzki do ciepłych promieni :)

Poranny niedzielny jogging z mężem 
też przyczynił się do dobrego samopoczucia :)

No i prace w ogrodzie ruszyły pełną parą!
Wczoraj mocno skróciliśmy akację, która z małego badylka
nie wiadomo kiedy urosła w młode okazałe drzewko.
Przycięłam też hortensje limlajtki a ogrodowym zdjęłam zimowe okrycia, 
teraz jeszcze na noc osłaniam delikatnie włókniną,
 bo boję się o nabrzmiałe pąki...

Zaczynam porządkować rabaty, czeka mnie mnóstwo pracy!

Pierwsze zwiastuny wiosny będą mi umilać spędzone na kolanach chwile ;)

Tu uchwycone w dzisiejszych kadrach:







Uwielbiam ten czas :)
Sasasasasa :)

Miłego tygodnia!





niedziela, 24 lutego 2013

7-me urodziny Julcika !

To niesamowite,
 że moja mała córeczka kończy już 7 lat!

Babcia też nie mogła uwierzyć
 i na to zdziwienie sama prawie zwątpiłam ;)

- to w którym to roku ona urodzona?
- w 2006!
- na pewno?
- no przecież, że na pewno! 
Ślub był w 2005, mam grawer na obrączce ;), to Jula urodzona w następnym ! 
- no to czekaj, policzmy...2007, 2008, 2009...itd..no 7 w tym roku jak byk !

 Inaczej wyjść nie chce ;)





Na chałwowy tort zjawiła się cała najbliższa rodzinka :)



Julci urodziny zawsze są dla nas zakończeniem zimy
 i choć na dworze znów biało 
to bernikle już przyleciały ;))))

Jak widać drzewo na tarasie schnie i czeka na obróbkę, 
powstanie z niego ogrodowy domek zabaw dla dziewczynek.
Wciąż nie mogę się zdecydować w jakim ma być kolorze,
 ostatnio intensywnie przemawia do mnie zielony ;)

Nasze budki lęgowe już czekają na skrzydlate rodzinki,
ciekawe czy któraś zechce w nich zamieszkać :)



Póki co w domu cieszy każdy świeży zielony listek !




Byle do wiosny :)))))

Pozdrawiam !









sobota, 9 lutego 2013

Krótkie zimowe ferie ... nad morzem !

Miały być góry, 
ale stchórzyliśmy w ostatniej chwili.

Bo daleko, a nasze dziewczyny wciąż cierpią na chorobę lokomocyjną.
Bo zapowiadali ocieplenie a co w górach robić jak śnieg stopnieje?
Bo brak przygotowania do nart, no ale to będzie musiało w końcu zostać nadrobione ;)

W każdy razie, wybraliśmy nasze bliższe morze,
które również zimową porą potrafi zachwycić!







Na spacerach mieliśmy towarzysza, 
w którym Julka strasznie się zakochała, 
ochrzciła Fafikiem i chciała zabrać do domu ;)




Plaża w Pogorzelicy zachwyciła mnie niesamowicie! 
Miejsce, gdzie rzeka wpływa do morza jest bajeczne!




Otoczenie naszego hotelu również mnie zauroczyło - prawdziwy ogrodowy raj !






Na wierzbie wypatrzyłam pierwsze bazie
 a w drodze powrotnej na łąkowych rozlewiskach 
widzieliśmy stado dużych białych ptaków - czyżby czaple?


Te kilka dni pozwoliło nam wypocząć psychicznie 
aczkolwiek nasze fizyczne siły zostały mocno wyeksploatowane
 przez rozbrykane dziewczynki :)

Pelci najbardziej podobały się zabawy w basenie, 
bo niestety na łyżwach nie dała rady pojeździć.
Po pierwszym szpagacie na lodowisku
dałyśmy sobie spokój i zeszłyśmy z tafli.
Pozostało nam zatem obserwować postępy Julci :)



Niestety jak to mówią wszystko co dobre szybko się końcy !
Po kilku dniach byczenia się wróciliśmy do domu, 
przed nami ostatni dzień ferii
 i po dwóch tygodniach dzieciaki wracają do codziennych obowiązków :)

A ja standardowo liczę dni do wiosny :)

Pozdrawiam !






















niedziela, 3 lutego 2013

Kwieciste sny...

Luty, luty, sialalalala :)
A po lutym marzec sialalalalaaaaaaaaaaaa !
Już mnie mnie nosi niesamowicie,
każdy promień słońca, każdy ptasi trel
rozbudza chęci, wznieca energię - aaaa chcę do ogrodu już!!!

Dziś z Mamą wymyśliłyśmy, 
że zrobimy sobie hortensjowe zakątki w naszych ogrodach.
Obie kochamy hortensje a najbardziej te zwykłe ogrodowe, 
choć najbardziej kapryśne, ale jakże przepiękne,
szczególnie gdy na jednym krzaku mienią się różowością, fioletem i błękitem :)

Sama jestem ciekawa jak przezimują moje, które rosną do tej pory w ogrodzie
 - większość z nich mam właśnie od Mamy,
 bo bardzo łatwo rozmnaża się je wiosną przez podział.
Niektóre okryłam mocniej, inne słabiej, jeszcze inne wcale - eksperymentuję ;)

W babcinej piwnicy zimują te, które kupiłam malutkie w zeszłym roku,
nie wyglądają za dobrze w tej piwnicy, chyba za rok zostawię je w gruncie.

Przy okazji zmiany bielizny pościelowej zamarzyła mi się łączka w sypialni :)
Wyciągnęłam wszystkie kwieciste poszewki i mam :)





Wiosenko - czekamy na Ciebie :)