piątek, 8 października 2010

Zabawa w decoupage...

Moje pierwsze owoce pracy z metodą serwetkową :)
Oczywiście nie do końca jestem zadowolona, 
ale pierwsze koty za płoty :)
Powstała mała seria z orchideą w roli głównej :)
Takie wydzierane, przecierane, postarzane motywy...

Pudełeczko z przegródkami w środku,
które nazywane bywa także herbaciarką
posłuży mi za kasetkę na monety w pracy :)


Patera na różności - mała przeróbka oklepanego bambusowego talerza ;)


i zegar...delikatny i subtelny, bez cyferek..żeby nie popsuć efektu...



i co myślicie?





poniedziałek, 4 października 2010

PMS...

PMS to taka moja prywatna zmora...
Pojawia się co miesiąc i uprzykrza życie nie tylko mnie..
Do tego na śniadanie, obiad i kolację jadłabym nutellę :)
Ludzie mają różne nałogi. Moim jest nutella.
 Na łyżce... nie na kromce chleba....
Otwieram szafkę kawowo-herbacianą i nutella się do mnie uśmiecha. :)
A uśmiech ma piękny !
 Czekoladowo-orzechowy !
No ale z nią ostrożnie trzeba bo mimo, że potrafi rewelacyjnie poprawić humor
to bywa zgubna...oj ! :)

Więc dziś umilałam sobie nastrój innymi bodźcami...wzrokowymi :)
Moja hortensja zorro wciąż kwitnie i ma mnóstwo pączków..
zważywszy na niską temperaturę chyba zabiorę ją do domu,
żeby zdążyła w pełni rozkwitnąć zanim zmarznie...


A na parapetach jesienne kompozycje z chryzantemą...


rozsadziłam dziś kalanchoe - była jedna, zrobiłam trzy 
- mam nadzieję, że się przyjmie w niedługo zakwitnie :)


i dokupiłam jeszcze dwa wrzosy bo tak ładnie się do mnie uśmiechały 
- liliowy i biały...i już mieszkają na rabacie :)


A tymczasem Mój Mąż skończył malować stolik do mojej pracowni  - 
będzie służył do ekspozycji galanterii papierniczej  :)
Jest cudny - jak z bajki :)


i już nie mogę się doczekać kiedy będzie mógł stanąć na właściwym miejscu...

I coś co świetnie wpasuje się w ten staroświecki styl:
szydełkowo wykończony bieżnik i podkładki pod kubki :)
i kawa od razu smakuje lepiej :)


a na koniec ostatnio powstały obraz
w odcieniach bieli i szarości,
 który zaraz powędruje do pracowni :)


Bardzo mi miło, że do mnie zaglądacie !
Pozdrawiam Was wszystkich !

poniedziałek, 27 września 2010

Roczek !

Czemu ten czas tak pędzi??
Moja Młodsza Córcia skończyła wczoraj roczek :)
Mamusia upiekła oczywiście pyszny torcik dla Kochanej Calineczki :)


 były też inne słodkości..


nie zabrakło także kwiatowych dekoracji



Mała Calineczka wybrała sobie różaniec,
po czym wywijając nim na wszystkie strony zaczęła ochoczo podrygiwać :)


i tak wyszło, że rośnie panna do tańca i do różańca :)

Rośnij zdrowo Córeńko !

I choć nie wszystko było tak jak być powinno
i tak jak bym chciała,
bo dorosłość okazuje się strasznie trudna i skomplikowana...
to nie będziemy skupiać się na smutkach
bo przecież nasze małe radości są warte tego,
 aby je zauważać, doceniać i pielęgnować :)



piątek, 24 września 2010

Marcinkowy czas...

Zielone chochoły zaczynają nabierać kolorów :)
Nadchodzi czas kwitnienia jesiennych astrów.
W dziesiątkach maleńkich pączków ożywają barwy - 
róże i fiolety!
Moje ulubione :)
I taki oto piękny marcinkowy bukiet zdobi dzisiaj naszą kuchnię :)



więcej różu?
a proszę :)


i jeszcze chryzantemy :)


a wszystkie te kwiatowe skarby przywiozłam z babcinego ogródka na taczce :)


W przyszłym roku będę mogła się z nich cieszyć we własnym ogrodzie :)

czwartek, 23 września 2010

Oprócz Błękitnego Nieba...

Chciałoby się dziś śpiewać 
bo nad naszymi głowami rozpościera się bezmiar błękitu !


i zdaje się jakby lato chciało zostać z nami jeszcze kilka chwil..


Nasz ogrodowy dywan jest soczyście zielony i cudownie miękki,
przyjemnie jest wyłożyć się na nim i złapać chwilę oddechu...


to już ostatnie ciepłe dni, bo jesień przecież nadeszła niezaprzeczalnie ...




Jesienne porządki w ogrodzie trwają - dziś upłynęły pod znakiem:


:) 

To będzie miejsce dla piwonii - mam nadzieję, że będzie im tu dobrze!
Jutro zostaną wsadzone, bo dziś Moja Mała Królewna 
nie dała mi popracować zbyt długo...


Zamówiłam też parę iglaków do naszego przyszłego leśnego zagajnika,
przyjdą dopiero na początku października, 
więc mamy trochę czasu na przygotowanie im miejsca...

A tu jeszcze moje maleńkie wrzosowisko...w przyszłym roku się wzbogaci,
chyba, że skuszę się jeszcze teraz na jakieś ciekawe okazy :)


A jednocześnie trwają prace nad przygotowaniami do otwarcia pracowni :)
Mój Mąż wczoraj skończył malowanie pięknego mebelka,
który posłuży do ekspozycji moich zaproszeń :)

Na razie tyle:


Efekt końcowy wkrótce :)

środa, 22 września 2010

Pożegnanie Lata....

Ostatni dzień lata dziś mamy ! 
I to jaki piękny, słoneczny!
Korzystając więc z cudnej pogody spędziłam trochę czasu
klęcząc w promieniach słońca, na zielonej miękkiej trawce,
z rękoma po łokcie w ziemi :)

Czas na porządki na rabatach !

Chwasty poszły precz...na kompostownik :)
Część rozrośniętej zieleninki poprzesadzałam w nowe miejsca 
 - mam nadzieję, że im się spodoba :)

Oczywiście wszystkiego nie zdążyłam dziś zrobić,
tyle, na ile pozwoliła mi Moja Młodsza Córka
zajęta wyszukiwaniem rumianych jabłek w trawie :)

A na koniec dnia i na pożegnanie lata
powstała kwiatowa dekoracja,
 która powędruje do pewnego zaprzyjaźnionego biura :)


Więcej szczegółów w mojej pracowni ..
Tam też można obejrzeć ostatnio powstałe obrazy.

Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 19 września 2010

Wyczarowane z lukru...

Torty :)
Na różne okazje, w różnych kształtach i kolorach :)
Na pomysł wyjątkowego ozdabiania tortów masą plastyczną wpadłam kilka miesięcy temu...
Od tamtej pory powstało wiele różnych tortów
 dla nas, dla rodziny, dla znajomych i ich znajomych :)
To kilka godzin przyjemnej twórczej pracy zakończonej uśmiechem na twarzy :)
To lubię !
Masę początkowo robiłam sama, z cukru pudru, glukozy i żelatyny..
Ale zważywszy na odpowiedzialność zadania
(torty bywają na zwykłe i zupełnie wyjątkowe okazje)
oraz moje Małe Domowe Przeszkadzajki
zaniechałam samodzielnego ugniatania 
i związanego z tym cukrowego bałaganu oraz nerwów
i zamawiam gotowe masy, które barwię, ugniatam i nadaję im kształty :)
A te w zależności od okazji bywają różne, choć z uwagi na moje zamiłowania
bardzo często kwiatowe :)
Oto kilka z nich :










były też samochody, bohaterowie dziecięcych bajek, 
torty-prezenty, koszule z krawatem
oraz mniej grzeczne torty na inne dorosłe okazje :)